Dla rodziców
Strona:  1  2   Starsze


Dodaj nową pozycję     Pokaż tylko tematy    

14 Lipiec 2010
Jeśli wiesz lub podejrzewasz, że Twoje dziecko jest transseksualne, to niniejszy dział jest napisany dla Ciebie. Zamieściliśmy tu kompendium wiedzy dla rodziców.

Wszystkie informacje zawarte w tym dziale były konsultowane z psychologiem.

Jeśli potrzebujesz więcej informacji lub rozmowy - nasze forum jest do Twojej dyspozycji. Mamy na nim specjalny dział Nasze Otoczenie przeznaczony dla osób bliskich. Bardzo brakuje nam wiedzy o tym co rodzice myślą o transseksualizmie swoich dzieci. O tym co czują. Jeśli chcesz - podziel się z nami swoimi odczuciami.

 
 
10 Październik 2009
Ali/Winter:
Transseksualizm bardzo często objawia się już we wczesnym dzieciństwie. W takim przypadku dziecko przejawia wiele zachowań właściwych dla płci przeciwnej.

W przypadku transseksualizmu typu kobieta/mężczyzna (K/M) biologiczna dziewczynka zachowuje się jak chłopiec: nie chce nosić sukienek, upiera się przy krótkich włosach, chce siusiać na stojąco; bawi się samochodami, żołnierzykami; bije inne dzieci; interesuje się piłką nożną i komputerami. Nalega by zwracać się do niej męskim imieniem, stosuje męskie końcówki czasowników (mówi „zrobiłem”, „chciałem” zamiast „zrobiłam”, „chciałam”). W wieku dojrzewania coraz bardziej nienawidzi swojego ciała – zwłaszcza rosnących piersi, próbuje je ukryć i bandażować. Brzydzi się własnej miesiączki i stosuje drastyczną głodówkę, żeby jej nie mieć.

W przypadku transseksualizmu typu mężczyzna/kobieta (M/K) biologiczny chłopiec zachowuje się jak dziewczynka: chce nosić sukienki, rajstopy i długie włosy, bawi się lalkami, boi się świecącego i warczącego pistoletu-zabawki, próbuje się malować, stroić, oddaje mocz kucając. Nalega by zwracać się do niego żeńskim imieniem, stosuje żeńskie końcówki czasowników (mówi „zrobiłam”, „chciałam” zamiast „zrobiłem”, „chciałem”). W wieku dojrzewania nienawidzi nocnych wytrysków nasienia, pragnie ukryć swój penis pod obcisłymi slipami.

W wieku dojrzewania dzieci te wybierają na obiekty uczuć najczęściej osoby ich własnej płci biologicznej, czyli płci przeciwnej psychicznie. To nie jest homoseksualizm! (Dziecko homoseksualne akceptuje swoją biologiczną budowę.)

Dzieci niejednokrotnie dla zabawy lub ze zwykłej ciekawości poznawczej przybierają rolę płci przeciwnej. Jeżeli Twoje dziecko przejawia tylko sporadycznie (lub tylko kilka) zachowania „nie swojej” płci, to prawdopodobnie identyfikuje się z własną płcią biologiczną i nie jest transseksualne.

Więcej dowiesz się z naszej strony. Przeczytaj Czym jest transseksualizm? i Od czego zacząć?
Jeśli masz wątpliwości co do tożsamości płciowej twojego dziecka najlepiej zabierz je do seksuologa lub psychologa. Pamiętaj, że niezorientowany w temacie lekarz może wyrządzić więcej szkody niż pożytku – najlepiej wybierz kogoś z lekarzy podanych na naszej stronie.

dk:
Jeszcze chciałam dodać, że bardzo wiele o transseksualizmie mówią pewne przełomowe momenty, np edukacja seksualna w szkole, czyli np lekcje z pielęgniarką na których opowiada jak to okres u dziewczynek świadczy, że staje się ona kobietą, dla większości dziewczynek jest więc to rzecz oczekiwana i upragniona, rzecz którą chwali się koleżankom, dla transseksualnego dziecka jest to duża trauma, często ukrywa ten fakt przed otoczeniem i rodzicami, jeśli dochodzi do rozmów na tematy tego typu, czuje się zażenowane. Podobnie będzie z chłopcami (m/k) którzy zaczynają przechodzić polucje nocne i mutacje które także będą starali się ukryć za wszelką cenę, mimo, że dla wielu rówieśników będzie to powód do dumy. Zmiany zachodzące w ciele także będą usilnie ukrywane, dziewczynki (k/m) będą próbowały zamaskować swoje piersi, garbiąc się, wybierając luźne, lejące ubrania bądź zbyt obcisłe, spłaszczające wypukłości, chłopcy (m/k) będą próbowali ukryć pojawiający się zarost, ale "pierwsza maszynka do golenia" nie będzie wyczekiwanym i ekscytującym momentem w życiu.

Wybór zabawek, idoli z bajek czy filmów, kolegów i koleżanek także zdradza pewne przesłanki.

Należy być także wyczulonym na stany depresyjne, które wydają nam się bezpodstawne.

Często jest tak, że podczas dorastania, w szkole czy na podwórku, dzieci dzielą się na dwa obozy, ze względu na płeć, będzie to okres w którym transseksualne dziecko może czuć się bardzo zagubione (często też przynależy do grupy płci przeciwnej).

Nie powinniśmy się obwiniać jeśli nie zorientowaliśmy się wcześniej, że nasze dziecko może być transseksualne. Warto jednak pamiętać, że często wyrozumiałość jaką wykażemy się w tych trudnych dla dziecka chwilach w przyszłości może przełożyć się na to jak szybko nasze dziecko samo przyzna się przed sobą i nami, że ma problem. Już sama akceptacja dziecka ze strony najbliższych przekłada się bezpośrednio na komfort psychiczny i jakość jego życia.

    Wyswietl więcej | Przejdź do tego tematu na forum | Komentarze 0 | Autor: 

 

Załączniki


9 Październik 2009
Ali/Winter:
Transseksualizm nie powstaje w wyniku błędów wychowawczych. Prawdopodobnie jest wynikiem zaburzeń hormonalnych w okresie ciąży, w wyniku których mózg dziecka ukształtował się na model przeciwnej płci, niż jego ciało. Płeć mózgu ustala się w 6 tygodniu ciąży; organy płciowe zaś w 10-12 tygodniu. Jeżeli w międzyczasie zmieniła się ilość hormonów płciowych „dostarczanych” do płodu, mogła się pojawić rozbieżność między mózgiem a ciałem. Mózg ukształtował się np. na model męski, a ciało na kobiecy – lub odwrotnie.

Twoje dziecko nie jest temu winne. To nie jest też jego kaprys. Ty także nie masz podstaw żeby czuć się winna/winny. Nikt z was nie mógł mieć wpływu na to co się stało, natomiast możesz mieć wpływ na to co będzie się działo dalej.

    Wyswietl więcej | Przejdź do tego tematu na forum | Komentarze 0 | Autor: 

 

Załączniki


8 Październik 2009
Ali/Winter:
W żaden sposób nie da się sprawić, żeby dziecko nie odczuwało potrzeby zachowywania się zgodnie z płcią przeżywaną psychicznie. Można mu zagrozić karami i uzyskać posłuch – ale przysporzy się tylko dziecku ogromnych cierpień psychicznych. Dziecko nie rozumie, że jego zachowanie jest niewłaściwe. Nadal będzie chciało postępować w zgodzie z tym, co czuje. Można próbować łagodnej perswazji i zobaczyć jaki będzie odnosiła ona skutek. Jednak w przypadku buntu dziecka, najlepiej go nie naciskać. Nawet jeśli zmuszone zacznie się zachowywać zgodnie z żądaniem rodziców, będą to zmiany krótkotrwałe. Z czasem (najczęściej w okresie dojrzewania) objawy powrócą i będą bardziej nasilone.

Logika „bo ty jesteś dziewczynką, a dziewczynki robią to i to” – może poskutkować na chwilę, jeśli dziecko jest superlogiczne i superkonsekwentne, a do tego grzeczne ;) jednak będzie to skutek na poziomie intelektualnym, który wywoła konflikt między potrzebami dziecka (wyrażanie siebie) a chęcią bycia w porządku wobec rodziców. Starsze albo bardziej niezależne dziecko będzie się bronić przed ograniczaniem go.

Podsumowując, nie warto być przeciw własnemu dziecku, bo w miarę upływu czasu straci ono zaufanie do rodziców. Trzeba dziecku pomóc. Zapewne nadejdzie moment, w którym dziecko zacznie pytać czy w przyszłości będzie mogło mieć wymarzoną płeć. Trzeba mu wyjaśnić, że w przyszłości, jeśli wciąż będzie chciało, to będzie mogło przejść stosowną terapię. Małemu dziecku zazwyczaj takie wyjaśnienie wystarczy, a im będzie starsze tym więcej samo będzie pytać. Nie należy ukrywać przed dzieckiem informacji o czekającym je leczeniu, trzeba tylko dostosować przekaz do jego wieku.

Bardzo możliwe, że trzeba będzie porozmawiać z paniami w przedszkolu, a później z nauczycielami. Trzeba zadbać by dziecko miało wsparcie nie tylko w tobie, ale też ze strony wychowawców.

Zwróć uwagę, czy używanie gramatycznych końcówek płciowych (kiedy mówisz o nim) jest dla dziecka przykre. Jeśli tak, to staraj się unikać męskich/żeńskich końcówek czasowników. Jeśli można zastąpić je innym zwrotem, zrób to (Nie: „co byś zjadł[a] na obiad?”, tylko „Co chcesz na obiad?”).

Jeśli dziecko powie „Nie mów do mnie jak do dziewczyny (chłopaka)", spytaj POWAŻNIE od razu: „To jak mam mówić? Jak do chłopaka (dziewczyny)?” i czekaj co odpowie.

Jeśli dziecko wybierze sobie imię właściwe dla płci psychicznej, nazywaj je tym imieniem.

NIGDY nie zmuszaj transseksualnego dziecka typu K/M do noszenia sukienek lub spódnic. Zdecydowana większość transseksualistów miewa traumatyczne wspomnienia związane właśnie z taką sytuacją.

Wielu rodziców ma nadzieję, że takie zachowanie minie, lub, że dziecko „z niego wyrośnie”. Czasem faktycznie u małych dzieci lub w okresie dojrzewania mogą pojawić się drobne zaburzenia tożsamości płciowej, które mijają samoistnie. Dlatego też potrzebna jest wizyta u zorientowanego w temacie seksuologa/psychologa, który oceni stopień zaburzenia.

Nieoceniona jest tolerancja rodziców i ich wsparcie. Nie sposób też przecenić szczerych rozmów z dzieckiem. Ciężko wyczuć, na ile dziecko rzeczywiście przeżywa konflikt między płcią biologiczną a psychiczną, a ile z tego ujawnia. Może ujawniać więcej (częściowe udawanie drugiej płci), a może ujawniać mniej (chęć przystosowania do otoczenia, zawstydzenie). Tu niezbędna będzie pomoc specjalisty.

Daria:
Zbudowanie dobrej komunikacji z dzieckiem transseksualnym i odpowiednie nastawienie rodzica do choroby TS u syna czy córki, zapewnia znacznie lepszy komfort psychiczny samemu dziecku i jego rodzicom. Wzmacnia też wzajemne wsparcie między członkami rodziny w wielu ciężkich sytuacjach, z którymi będą musieli się oni zmierzyć.

Zrozumienie i akceptacja faktu, iż dziecko jest transseksualne lub że zachodzi takie podejrzenie sprawia, że czuje się ono pewne tego, iż może liczyć na swoich rodziców i swobodnie z nimi podjąć temat.

Należy zdać sobie sprawę, że transseksualizm jest chorobą. Rodzice muszą mieć świadomość tego, iż nie jest to ani ich winą, ani tym bardziej winą ich syna, czy córki.

Nie powinno robić się z transseksualizmu dziecka tematu tabu. Udawać, że problemu nie ma, czy uciekać od niego. Nie jest to rozwiązaniem - prędzej czy później rodzice będą musieli stawić czoła chorobie dziecka. W dodatku młodsze dziecko może taką sytuację odebrać jako sygnał, że ten temat jest zakazany i nie należy go poruszać. Starsze natomiast może pomyśleć, że rodzic wykazuje brak zainteresowania i nie chce mu pomóc. To prosta droga, do zbudowania wzajemnie między sobą muru. Trzeba rozmawiać z dzieckiem, aby lepiej poznać jego uczucia, zrozumieć co nim kieruje. Warto też dowiedzieć się więcej o samej chorobie, przeczytać o historii innych dzieci i rodzin, które miały podobne doświadczenia i jak sobie z nimi radziły.

W przypadku dziecka wykazującego się dużą wrażliwością emocjonalną, należy unikać żartów, czy drwiącego mówienia nt. jego transseksualizmu, ponieważ może ono odczytać to, jako formę wyśmiania, czy braku akceptacji ze strony rodzica. Dziecko może też odebrać żart za przejaw nietolerancji czy niewiedzy rodzica na temat Ts.

Należy zapewnić dziecko, że może swobodnie się do rodziców zwrócić i powiedzieć o swoich uczuciach, bez obaw, że ci mogą w zależności od nastroju różnie zareagować. Należy przy tym unikać zmiennych reakcji tj. nie reagować jednego dnia irytacją, czy złością a innego dnia przeciwnymi emocjami, ponieważ w dziecku może wywołać to niepewność i strach. W związku z tym może stać się zamknięte w sobie i nie chcieć dzielić się tym, co przeżywa.

Nawet, kiedy jesteśmy źli na syna czy córkę, należy skupić się jedynie na przyczynie, która wywołała negatywne emocje. Nie warto wykorzystywać takiej sytuacji do wypominania dziecku jego choroby, bądź nawiązywać do niej tym bardziej, jeśli powód kłótni jej nie dotyczy. Nie wolno zatem przeskakiwać na temat jego transseksualizmu i używać argumentów typu: "Bo gdybyś się zachowywał jak normalny chłopiec/normalna dziewczyna..." ani używać w złości końcówek przeciwnych do płci odczuwanej przez dziecko. To jedynie wzmocni negatywne emicje u wszystkich uczestników sprzeczki i pogorszy sytuację.

Powinno się unikać argumentacji typu: "Ja mam też i swoje problemy" lub "myślisz tylko o sobie/patrzysz tylko na siebie". Jak też prób porównania transseksualizmu dziecka do choroby, bądź tragedii, która dotknęła naszych bliskich czy osobę obcą. Stwierdzenie przy oglądaniu reportażu o np: dziewczynce chorej na nowotwór: "Zobacz. Twoja choroba, to żaden problem. To dopiero jest tragedia" jest co najmniej chybionym pomysłem i na dłuższą metę taki sposób "pocieszenia" przyniesie raczej negatywny skutek, mimo, iż mieliśmy z założenia dobre intencje. Wrażliwe dziecko może zinterpretować to jako, bagatelizowanie wagi jego transseksualizmu i nie dostrzeżenie w pełni wymiaru jego cierpienia psychicznego. Należy spróbować zrozumieć, że jeśli syn/córka ma potrzebę podzielenia się tym, co czuje, co chce nam przekazać i lepiej jest je wysłuchać nawet wtedy, gdy jesteśmy w nie najlepszym nastroju, niż pozwolić, aby dusiło je w sobie, bądź się z nimi zmagało. Warto powiedzieć: "Rozumiemy, że Tobie również jest ciężko, my nie będziemy wiedzieli jak to jest, ale wiedz, że jesteśmy w tym razem z Tobą i pamiętaj, że możesz na nas liczyć”. Liczy się konsekwencja w działaniu. Trzeba zapewnić, że nie podchodzimy do sprawy upraszczając ją, podkreślić, że dla nas jego choroba to też bardzo ważna sprawa.

    Wyswietl więcej | Przejdź do tego tematu na forum | Komentarze 0 | Autor: 

 

Załączniki


7 Październik 2009
Winter:
Możesz zabrać dziecko do psychologa/seksuologa bez względu na jego wiek. Jednak „właściwe” leczenie transseksualizmu można rozpocząć dopiero w wieku 18 lat. W praktyce można zacząć kilka miesięcy wcześniej. Na ogół dziecko bardzo niecierpliwie będzie czekać na ten moment. W stronę k/m moment rozpoczęcia terapii nie ma znaczenia dla jej skuteczności. W stronę m/k im wcześniej się zacznie – tym lepiej. Bo męskie cechy (np. niski głos) rozwijają i utrwalają się z wiekiem i później niejednokrotnie nie da się ich zniwelować hormonami.

Leczenie zaczyna się od wizyt u seksuologa i/lub psychologa. Lekarz zapyta o podstawowe sprawy: jaki jest problem, z czym pacjent/ka przychodzi. Wystarczy powiedzieć, że dziecko zachowuje się (czasem lub stale) jak osoba przeciwnej płci, i dlatego macie wątpliwości, czy w przyszłości nie zajdzie potrzeba zmiany płci. Lekarz prowadzący skieruje dziecko na dalsze badania. Wszystkie są wymienione na naszej stronie w dziale DIAGNOSTYKA. Żadne z nich nie jest bolesne. Mają one na celu ocenę ogólnego stanu zdrowia i wykluczenie, że zaburzenie tożsamości płciowej nie wynika z przyczyn „fizycznych”, na przykład z nieprawidłowego poziomu hormonów, bądź nie wykrytego wcześniej hermafrodytyzmu.
Kolejność terapii jest mniej więcej taka:
1. seksuolog (od niego się zaczyna i on najczęściej jest lekarzem prowadzącym)
2. psycholog
3. badania medyczne (endokrynolog, kariotyp, EEG, RTG siodełka tureckiego, badanie dna oka, itp.)
4. psychiatra (wykluczenie innych zaburzeń)
5. terapia hormonalna (co najmniej kilka miesięcy do złożenia pozwu)
6. SĄD - złożenie pozwu/rozprawy/wyrok (konieczny dla zmiany danych osobowych)
7. K/M – mastektomia czyli usunięcie piersi (tę operację często można lub nawet trzeba wykonać przed złożeniem pozwu, zależy gdzie odbywa się rozprawa i jaki lekarz prowadzi twoje dziecko)
8. pozostałe zabiegi operacyjne - zarówno K/M jak i M/K (poza usunięciem jabłka Adama) dopiero PO wyroku sądu

Lekarz nie wdroży tak od razu terapii hormonalnej – niezbędne będą jeszcze liczne wizyty, rozmowy i testy psychologiczne. Kiedy w końcu twoje dziecko utrzyma upragnione hormony też nie zacznie się zmieniać błyskawicznie. Nie musisz się bać, że z dnia na dzień w Twoim domu pojawi się zupełnie inny człowiek. Pod wpływem testosteronu obniża się głos, pojawia zarost, zwiększa masa mięśniowa, przyjmowanie żeńskich hormonów powoduje złagodzenie rysów twarzy, rośnięcie piersi. Zmiany nie zachodzą bardzo szybko – zdążysz się do przyzwyczaić.

Operacje są kosztowne i w większości bolesne, ale dają stosunkowo dobre efekty. Jeśli chodzi o funkcjonowanie wytworzonych narządów płciowych, to Twoje dziecko nie będzie mogło mieć własnych genetycznych dzieci. Będzie za to odczuwać podniecenie, będzie mogło odbywać stosunki płciowe i doświadczać orgazmu.

By zmienić dane osobowe i uzyskać nowe dokumenty, Twoje dziecko będzie musiało pozwać Cię do sadu. Brzmi to niedorzecznie i jest trudne dla wielu rodzin, ale takie są niestety wymogi polskiego prawa. Więcej na ten temat dowiesz się w dziale PRAWO.

    Wyswietl więcej | Przejdź do tego tematu na forum | Komentarze 0 | Autor: 

 

Załączniki


6 Październik 2009
Twoje dziecko ma znacznie większe szanse na stworzenie SZCZĘŚLIWEGO związku jeśli podda się terapii. A przecież to na jego szczęściu ci najbardziej zależy. Transseksualiści wbrew pozorom w przeważającej większości nie mają większych problemów ze znalezieniem partnerów życiowych. Nierzadko adoptują dzieci, bądź wiążą się z partnerami, którzy posiadają dzieci z poprzedniego związku. Na naszym forum jest wiele osób pozostających w stałych związkach, lub posiadających szczęśliwe rodziny – możesz z nimi porozmawiać. Jest nawet specjalny dział dla osób bliskich (NASZE OTOCZENIE) – zapraszamy!

    Wyswietl więcej | Przejdź do tego tematu na forum | Komentarze 0 | Autor: 

 

Załączniki



www.transseksualizm.pl 2016 (C)
Informacje zamieszczone na tej stronie zbierane były przez wiele lat od osób transseksualnych. Prawa autorskie do zdjęć opatrzonych logo strony i do WSZYSTKICH tekstów posiadają administratorzy portalu. Administracja (właściciele) zgadza się na wykorzystanie tych informacji tylko w pracach i artykułach naukowych i tylko na zasadach cytatu (niewielkie fragmenty z podaniem źródła). Nie wyrażamy zgody na jakiekolwiek kopiowanie i publikowanie zawartych na portalu zdjęć. W momencie zamieszczania naszej strony w Internecie (17 kwietnia 2001r) nie istniał żaden portal, który zawierałby podobne informacje. Kopiowanie naszych danych lub sposobu ich opracowania bez pisemnej zgody jest naruszeniem praw autorskich i podlega karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech (Art. 115 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Ta strona używa ciasteczek (cookies). Dowiedz się więcej


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group