I operacja(Mastektomia)
Strona:  1  2   3   4   Starsze


Dodaj nową pozycję     Pokaż tylko tematy    

7 Marzec 2012
Po kilku miesiącach brania hormonów dostajesz (lub sam się o nie upominasz) skierowanie na I operację (mastektomia, czyli usunięcie piersi). W zależności od miasta w jakim się leczysz zabieg ten wykonywany jest PO wyroku sądowym lub PRZED.
Podczas operacji poza nadmiarem tkanki usuwa się gruczoły mleczne. Brodawkę się częściowo odpruwa, zostawiając doprowadzenie nerwów, i przyszywa na nowe miejsce. Czucie często zostaje (ale nie zawsze). Przy bardzo dużych piersiach może okazać się konieczne usunięcie brodawek, a następnie zrekonstruowanie ich. Czucie wtedy zbliżone jest do tego, jakie ma się na całej skórze.

Zgłaszasz się do chirurga ze skierowaniem od lekarza prowadzącego (czasami nie jest konieczne - ustal to wcześniej). Chirurg poprosi Cię o zrobienie morfologii i oznaczenie grupy krwi - chyba, że ją znasz. Grupa oznaczona przy urodzeniu mogła się zmienić, więc ważne w zasadzie jest późniejsze badanie. Grupa krwi teoretycznie potrzebna jest na wypadek konieczności transfuzji krwi, ale jeszcze się nie zdarzyło, żeby komuś musieli przetaczać. Będzie trzeba wykonać EKG, prawdopodobnie też rentgena płuc. Chirurg zabroni Ci też do czasu operacji jeść aspirynę, polopirynę i tym podobne (ponieważ kwas acetylosalicylowy zakłóca prawidłowe krzepnięcie krwi - rozrzedza ją). Prawdopodobnie dr obejrzy Twój biust, i powie Ci coś z poniższego:

Jeśli masz dużo towaru (piersi dwójka), będą boczne cięcia w dwie strony od brodawek. Jeśli piersi czwórka i więcej - mogą być też cięcia pionowo w górę od brodawek. Jeśli bardzo mało (jedynka i mniej), można wyciągnąć towar rozcinając ciało tylko po linii brodawki; wtedy po zagojeniu się ran - nie ma śladów operacji.

Ból po operacji zależny jest od właściwości Twojego organizmu i od wielkości piersi. Wiadomo, że im większy towar tym cierpi się bardziej. Nie ma tu jakiejś określonej reguły. niektórzy z nas już na 3 dni po operacji prowadzili samochód i prowadzili normalny tryb życia, innych czekały dwa tygodnie leżenia i stękania.

Obrazki pochodzą ze strony- http://www.trans(...)tektomie

drumbaster:
- po konsultacji, w zależności gdzie będzie się przechodzić operację, chirurg powie jakie badania trzeba wykonać do operacji (w Bielsku-Białej badania robią na miejscu), zazwyczaj są to:
grupa krwi (jeśli się nie zna), krzepliwość krwi, morfologia, EKG, usg klatki piersiowej (badanie zależne od chirurga), możliwe jest że będzie wymagał zaświadczenia o szczepieniu przeciwko żółtaczce (bezpiecznie jest zrobić - do zabiegu wystarczą dwie dawki).
- na konsultacji chirurg ogląda biust i od razu mówi ci, jakie cięcia będą dla ciebie najlepsze - jakie w ogóle możesz mieć, dodatkowo możesz oglądnąć zdjęcia z innych tego typu operacji, o ile lekarz prowadzi taki "album";
- przy obecnym stanie techniczno-medycznym, NA OGÓŁ nie usuwa się całkowicie brodawek, a po prostu przycina podczas zabiegu (osobiście tak miałem);
-duży towar - w obecnym czasie zazwyczaj stosuje się dwa rodzaje cięć: poziomo przez brodawki lub poziomo pod piersią (cięcia mogą iść do połowy każdej piersi, lub po prostu przez całą długość klatki piersiowej);
- ból po operacji nie zależy tylko od wielkości piersi (towar większy - większe cięcia). Najwięcej jednak zależy od tego jak się goi operowane miejsce (czy nie ma wysięgów, nie zbiera się limfa, rana nie ropieje itp). jest wiele przypadków po mastektomii około brodawkowej, gdzie pacjenci mieli powikłania ( odkładanie się płynów - tzw chlupanie, krwiaki i itp).

 
 
17 Wrzesień 2016
Przyjmuje w Klinice Sankowski http://www.sankowski.com.pl/
Al. Jerozolimskie 101 m. 3

Tel. +48 696 050 063
Tel. +48 608 075 330

konsultacje: 200zł
cena mastektomii ok 12-15 ty. zł

Svip
Za operację zapłaciłem 12 000zł (cycki rozmiar A), zabieg bez przemieszczania brodawek.

Wszystko przebiegło bardzo sprawnie. Stawiłem się w klinice na 15.30, przywitała mnie bardzo sympatyczna obsługa, od razu zaprowadzono mnie do mojego pokoju, kazano wziąć prysznic oraz się przebrać. Dr Greese bardzo sprawnie obrysował mi następnie klatę (czułem się trochę jak obraz Mondriana :p), tłumacząc przy tym każdy ruch, jaki będzie wykonywać podczas operacji. Następnie był krótki wywiad z anestezjologiem, po czym poszedłem na salę. Chirurg oraz pielęgniarka chwilkę ze mną pogawędzili, po czym podano mi tlen i odleciałem ;) Bardzo przyjemnie mi się spało, dodam!

Wybudzono mnie dwie godziny później i przeniesiono do pokoju. Poinformowano, że zabieg przebiegł bez komplikacji. Miałem dwa dreny doczepione do siebie, ale nic się w nich nie zbierało. Przeleżałem noc, bardzo sympatyczna pielęgniarka co pół godziny mnie odwiedzała i pytała, czy wszystko ok :) noc przebiegła bardzo spokojnie. Rano dostałem śniadanko - dodam, że jestem weganinem, po uprzednim poinformowaniu personelu bez problemu przygotowano mi wegański posiłek :) potem zmieniono mi opatrunek - podczas zmiany pielęgniarki bardzo zachwycały się, że rany są bardzo wąskie i idealnie zszyte :) Następne doktor dał mi informacje o tym, jak o siebie dbać, dał receptę na leki i o 18 wyszedłem już z kliniki do domu.
Następne dwie wizyty kontrolne (zdjęcie szwów+zmiana opatrunku) miałem w odległości tygodnia, zawsze w klinice Sankowskiego. Przez 2 tygodnie non stop musiałem nosić ubranko pooperacyjne. Doktor zalecił również drenaż limfatyczny jako pomoc w rekonwalescencji.

Podsumowując, jestem naprawdę zadowolony :) Dr Greese jest bardzo sympatyczny oraz uśmiechnięty, odpowiada na wszystkie pytania wyczerpująco, z pasją tłumaczy, jak odbywać się będzie operacja, jest bardzo dostępny. Rany pooperacyjne są naprawdę cieniutkie, po zabiegu nie miałem żadnych komplikacji. Klinikę Sankowskiego również muszę pochwalić, pielęgniarki są bardzo profesjonalne, nie wymarzyłbym sobie lepszej obsługi - pobyt w klinice był naprawdę przyjemny!
Bardzo polecam doktora Greese, cieszę się, że zdecydowałem się na mastektomię u niego - naprawdę profesjonalny chirurg :)

Gabriel21
(zabieg 2015)
Między konsultacjami a samą operacją minął miesiąc. Po przesłaniu wszystkich badań zleconych przez dr Greese, została ustalona dokładna godzina o której miałem się wstawić w klinice. Przyjeżdżając na miejsce, w recepcji powitały mnie bardzo miłe panie oraz doktor. Po załatwieniu spraw formalnych, został przydzielony mi pokój gdzie musiałem wziąć prysznic i przebrać się w piżamkę :P kilka minut później przyszedł doktor, żeby zabrać mnie na obrysowanie, po czym znowu wróciłem na górę. Po chwili przyszedł anestezjolog w celu przeprowadzenia wywiadu. Po godzinie spędzonej w klinice w końcu zabrano mnie na salę :) Cała operacja trwała cztery godziny plus dwie godziny na sali wybudzeń. Operacja przebiegła bez żadnych komplikacji. Będąc już w swoim pokoju cyklicznie zaglądała pielęgniarka kontrolując mój stan oraz doktor sprawdzając jak się sprawy mają. Na drugi dzień miałem zdejmowane dreny. Niestety w jednym zrobił się zakrzep który wszystko tamował ale na szczęście w odpowiedniej chwili zostało to zauważone co zapobiegło dalszym jakimś nie pożądanym komplikacją. Cały pobyt trwał lekko ponad dobę. Tydzień po operacji zdejmowanie częściowe szwów, a następnego całość. Polecam doktora Greese bo gościu odwala kawał dobrej roboty, a przy okazji jest mega sympatycznym człowiekiem z którym można pogadać jak i pożartować. W samej klinice czułem się tak jak u siebie w domu :)

dwaynewezy
(zabieg w 2015)
Na samą konsultację i termin zabiegu nie czekałem długo, trochę ponad miesiąc, aczkolwiek doktor mówił że to rożnie bywa i zależy od oblężenia. Sam doktor przesympatyczny, można z nim porozmawiać dosłownie o wszystkim, rzeczowo odpowiada na każde pytania. W dzień operacji stawiłem się na wyznaczoną godzinę w klinice. W recepcji bardzo mile panie zaprowadziły mnie do sali na pietrze i mówiły że mam poczekać na lekarza itp. W miedzy czasie przyszła bardzo urodziwa i przesympatyczna pani Eliza, wyjaśniła mi ze przyjdzie najpierw anestezjolog a dopiero później doktor. Po spotkaniu z anestezjologiem przyszedł jak zawsze uśmiechnięty doktor Greese. Zabrał mnie na dol do gabinetu, tam obrysował i z powrotem wróciliśmy na piętro, udaliśmy się już na sale operacyjna. Nie bylem zdenerwowany, bo wiedziałem ze jestem w dobrych rekach ;) Po operacji obudziłem się już na swojej sali, pamiętam że była ze mną anestezjolog i podobno gadałem do niej jakieś głupstwa :P Nie czuję bólu, później przyszedł lekarz, zapytałem go czy wszystko w porządku poszło itp. mówił że wszystko ok. Rano okazało się że krew się zbiera w jednym cycu :P krwiak, pielęgniarki od rana dzwoniły do lekarza. U mnie było bardzo duże prawdopodobieństwo wystąpienia krwiaka wiec się nie zdziwiłem, z racji tego ze mam padaczkę doktor wolał mnie reoperować. Tak wiec powtórnie znalazłem się na stole operacyjnym. Po reoperacji modliłem się już żeby nic takiego się nie powtórzyło, Na cale szczęście na drugi dzień było ok ;) tak wiec mój pobyt w klinice trochę się przedłużył o jeden dzień, w sumie bylem 3 albo 4 dni dokładnie nie pamiętam. Po tygodniu miałem się zgłosić na częściowe zdjęcie szwów, a następnego tygodnia zdjęli mi już wszystkie szwy. Konsekwencja krwiaka jest tylko to ze dłużej się goi jedna strona. Prawdopodobnie mam ukryta wadę krzepliwości krwi stad krwiak.. no to by było na tyle. Szczerze polecam doktora, chciałem trafić w najlepsze ręce i w takie trafiłem :)

    Wyswietl więcej | Przejdź do tego tematu na forum | Komentarze 0 | Autor: 

 

Załączniki


6 Marzec 2012
dr Mikołaj Kubasik
Konsultacje:
- Centrum Medyczne, ul. Gajowa 3, Poznań - wtorek, godz. 16.00-18.00 (tylko po uprzednim umówieniu się)
- Med-Polonia Sp. z o.o. NSZOZ, ul. Obornicka 262, Poznań - środa, godz. 17.00-19.00
- oraz w innym terminie po uprzednim telefonicznym uzgodnieniu

telefon: 607 22 99 33 od poniedziałku do piątku do godziny 21.00
maile:
- konsultacje_(at)_drkubasik.pl - odpowiedź w kolejności otrzymania maili
- kontrole_(at)_drkubasik.pl – korespondencja pooperacyjna - odpowiedź priorytetowa

strona internetowa:
http://www.drkubasik.pl/

Ceny (marzec 2012):
-konsultacja 100 zł
-mastektomia 6 tyś (lub na NFZ!)
-korekta blizn (po mastektomii lub innych) - na NFZ!
-wytworzenie brodawek piersiowych z warg sromowych mniejszych (u osób, które ich nie posiadają z racji powikłań w zabiegach wykonywanych przez innych lekarzy) - 4500
-maskowanie blizn przeszczepem włosów - 5-6 zł od 1 cebulki
-opieka pooperacyjna - bezpłatnie

Mastektomia wykonywana jest po okazaniu po wszczęciu postępowania i dostarczeniu podstemplowanej kopii pozwu. Na każdą operację wymagane jest skierowanie od lekarza prowadzącego lub rodzinnego.

Metoda operacji zależy od wielkości piersi i indywidualnych predyspozycji. Mogą być to albo klasyczne cięcia, albo około brodawkowe połączone z odsysaniem tłuszczu. Można wybrać także metodę mieszaną - poddać się odsysaniu nawet w przypadku większego biustu, a jeśli po jakimś czasie nie nastąpi obkurczenie skóry wykonać korektę.

Istnieje możliwość wykonania usunięcia piersi na NFZ. Konieczne jest:
- posiadanie dowodu już na nowe dane
- skierowanie od lekarza rodzinnego (lub endokrynologa jeśli to lekarz prowadzący)
- na skierowaniu musi być wyraźnie napisane, iż chodzi o usunięcie GINEKOMASTII
- posiadanie ubezpieczenia zdrowotnego (na zabieg trzeba mieć zaświadczenie ze sobą, w Poznaniu nie uznaje się książeczek zdrowia)
- w okresie rozliczeniowym doktor może wykonać ograniczoną liczbę tych zabiegów na NFZ
- o zakwalifikowaniu do zabiegu doktor podejmuje decyzję tylko i wyłącznie po wcześniejszej konsultacji
- UWAGA!!! Niestety otrzymaliśmy informację, że na chwilę obecną mastektomia na NFZ nie jest możliwa. O kolejnych zmianach będziemy informować na bieżąco. [/color]

Na NFZ można również u doktora usunąć wszelkie blizny (także te po mastektomii). Konieczne jest skierowanie od lekarza rodzinnego i oczywiście posiadanie poświadczonego ubezpieczenia.

U doktora Kubasika można także wykonać wytworzenie brodawek piersiowych u osób, które je straciły w wyniku powikłań podczas mastektomii wykonywanej przez innych lekarzy (jeśli doktor sam wykonuje mastektomię to naturalne brodawki zostają zachowane). Doktor stosuje nową metodę wykonania brodawek ze skóry warg sromowych mniejszych. Zabieg jest o tyle korzystny, że po pierwsze pofałdowana skóra warg się doskonale nadaje do imitowania brodawki, a po drugie można się od razu pozbyć części niechcianych atrybutów kobiecości.

Dodatkowe szczegóły o tym lekarzu znajdują się w dziale III operacja TU.
Doktor jest bardzo miły, obeznany z tematyką TS i transseksualnymi pacjentami. Bardzo dokładnie omawia z pacjentem ewentualny zabieg i wyjaśnia wszystkie wątpliwości. Ma bardzo dobrą opinię na portalu znanylekarz.pl

davee666
Mastektomię przechodziłem u Bieleckiego (długo współpracował z Kubasikiem). Data: 2006 rok, efekt na zdjęciu.

    Wyswietl więcej | Przejdź do tego tematu na forum | Komentarze 0 | Autor: 

 

Załączniki




6 Lipiec 2011
ul. Wyrzyska 18
60-425 Poznań
tel.: (+48) 61 662 37 70, (+48) 503 629 357
email: klinika_(at)_solumed.pl
http://solumed.pl/

cena I - 8000 (kwiecień 2013)
cena konsultacji - 100zł (lipiec 2011)
Zmiany papierów nie wymagają, tylko diagnozy i skierowania.
W klinice można wykonać również neophalloplastykę i implantację jąder (szczegóły w dziale III operacja)
Operuje doktor Tomasz Dydymski
http://www.tdydymski.sky.pl/twarz.php
TUTAJ można przeczytać wywiad z panem doktorem.

Na stronie kliniki jest mapka warto mieć ją ze sobą, bo taksówkarze czasem nie wiedzą gdzie jest ul. Wyrzyska. Trochę ciężko tam dojechać. Z dworca PKP trzeba jechać tramwajem 2 albo 17 w kierunku Ogrody, do samego końca, aż do pętli. Potem przesiąść się na autobus 61 albo 86 i wysiąść na 5 przystanku-Tatrzańska. To koło stacji benzynowej. Potem trzeba przejść przejściem podziemnym na drugą stronę ulicy i podejść trochę pieszo przez trawniki i ścieżki. Klinika znajduje się na górce w chaszczach ;).

Liam:
(Pacjent na forum przyznaje, że miał bardzo kiepskie warunki wyjściowe - duży rozmiar biustu, wiek i problemy zdrowotne, co całościowo doprowadziło do pewnych komplikacji, więc należy brać na to poprawkę czytając opinię)

Opieka wspaniała, cały personel w temacie i bardzo życzliwy. Żarcie zamawia się z karty - takie sobie, jak to na wynos, ale grymasić można. Kawka, herbatka, jogurcik, co tylko na życzenie. Ludzie przesympatyczni: i pogadać można i pożartować i w ogóle super. Jest nawet ogródek maleńki, więc jak się już wstaje to i posiedzieć na słoneczku można. W sali jest telewizor, ale tylko trzy kanały więc na dłuższy pobyt warto zabrać książkę czy coś. A, mają internet, więc można zabrać laptopa, iphone'a czy co tam kto ma.

Do domu wyrzucają na drugi dzień po operacji (w moim przypadku od środy do piątku) a zmiana opatrunku jest dopiero za dziesięć dni. Znaczy przy dużych cięciach bo okołobrodawkowe też robią i tam pewnie inaczej. W każdym razie opatrunek jest ekstra, nie zsuwa się, nie uwiera za bardzo i nie ma plastrów, tak że zdjęcie go to pryszcz absolutny. Ja bym tylko doradził, żeby się dokładnie lekarza wypytać, na co zwracać uwagę jakby coś było nie tak. Ale jakby się działo coś niepokojącego, to doktor jest pod telefonem. Dydymski, znaczy. Na maile raczej nie odpowiada, najlepiej się kontaktować smsem. W ogóle na konsultacje nie przyjeżdżałem, tylko zdjęcie kazał sobie wysłać, żeby wiedzieć w co się pakuje.

Jedyne co bym ulepszył, to mogliby kupić łóżka na pilota bo zaraz po operacji podnoszenie się o własnych siłach to mordęga. Ale jak ktoś nie daje rady, to można alarm wcisnąć i natychmiast ktoś przyjdzie pomóc. W ogóle troskliwi bardzo (i to nie tylko teraz jak się okazało że jestem w kiepskim stanie, ale od początku). Jak kroplówka boli to wkłują na nowo, na nerwy (no, ja się w którymś momencie bardzo stresowałem) relanium podadzą i generalnie własna mama lepiej nie zadba.

Co jeszcze? Otoczki brodawek zmniejszają standardowo. Mnie doktor próbował przeszczepić z nerwami, żebym czucie miał normalne i w pierwszej chwili to cudnie wyglądało. No, ale zdechło. Obiecują, że za pół roku zrobią mi nowe i też będę miał wrażliwe, ale to napiszę jak się na własnej skórze przekonam. Za to dbają bardzo, żeby równo było i żadnych "uszu" po bokach nie zostawiają. Z tego efektu to jestem zadowolony już teraz bo widzę jak to będzie wyglądać. Lekarz chyba z pół godziny rysował na mnie szlaczki przed operacją, żeby na pewno w dobrym miejscu pociąć. Naturalnie Schwarzeneggera nie zrobią od razu, ale przy dobrych warunkach wyjściowych (i nawet niekoniecznie małym towarze) tną prosto i foremnie.

A, ponieważ operację miałem mieć w środę po południu to nie chciałem się mordować podróżą na głodniaka więc się umówiłem na dzień wcześniej. I specjalnie dla mnie otworzyli klinikę bo byłem akurat jedyny. I jeszcze kolację dostałem. Taka doba "hotelowa" tzn bez opieki medycznej kosztuje 350zł. Dopłaciłem i nie żałuję. Więc właściwie można u nich wszystko.

Wszelkie poprawki są w cenie, jak naprawy gwarancyjne, tak że jakby coś poszło nie tak, to zawsze można się dogadać. W cenniku widziałem też korekcję blizn, ale za to już pewnie trzeba by zapłacić jako za oddzielny zabieg. No i od razu nie zrobią, bo najpierw te blizny muszą się zrobić, ale pewnie po roku czy dwóch też można do nich uderzać.

ZdecydowanieJa
Za konsultację zapłaciłem 100zł.
Standardowa mastektomia - 8tys. Jednak cena ustalana jest indywidualnie z pacjentem na konsultacji.
W moim przypadku (liposukcja) jeśli potrzebne będzie cięcie okołobrodawkowe to cena wyjdzie około 6,5 tyś.

W zastępstwie dr Bieleckiego przyjął mnie dr Kruk. Bardzo miły, rzeczowy facet. Obejrzał towar i stwierdził, że na samym testosteronie bardzo ładnie to wszystko się zmniejszyło (miałem duże C a podczas wizyty wyglądało to już nawet na małe B). Pan Doktor przeciwny jest robieniu blizn przez cały tors i zaproponował mi metodę liposukcji, wszystko wytłumaczył, wszystkie za i przeciw - zdecydowałem się.

Zabieg miałem 27 lutego, metodą liposukcji wibracyjnej z liposukcją laserową. Do domu wypuścili mnie już tego samego dnia, z racji tego, że byli ze mną Rodzice i mogli mnie zabrać własnym samochodem. Dostałem receptę na przeciwbólowe leki i listę co należy teraz robić. Czułem się dobrze, klatka bolała ale nie było tragedii.

Klinika jest bardzo przyjazna, atmosfera naprawdę cudowna, wszyscy są mili i nastawieni strasznie rodzinnie.
Aktualnie wszystko jest jeszcze popuchnięte ale jest spora różnica, przez 2 tygodnie trzeba nosić opatrunki. Po tych 2 tygodniach ściągnięcie szwów - lekarz jak zobaczył efekt był w szoku ponieważ nastawiał się na zdecydowanie gorszą sytuację.

Pierwsze 2tygodnie to była udręka :P leżenie na plecach problem ze wstawaniem - ale jakoś się przeżyło ;) Przez 4 tygodnie unikanie wysiłku, 6 tygodni noszenie ubranka uciskającego - ja noszę swoją koszulkę spłaszczającą - lekarz mi doradził tak, żeby nie mieć dodatkowych kosztów. Blizny mam minimalne.

Od tego tygodnia (1 kwietnia) mogłem już zacząć się ruszać także chodzę na basen, ćwiczę na wioślarzu a za jakiś tydzień mam zamiar zawitać na siłownię. Jeśli uda mi się regularnie nad sylwetką pracować to efekt będzie idealny - sam lekarz stwierdził, że przypadkiem wyszedł mu efekt "siłowni" i teraz wszystko zależy ode mnie. Wystarczy poćwiczyć, a tors się rozejdzie i powinno być świetnie - jeśli mi się nie uda i zawalę sprawę to za jakieś 3miesiące zrobi mi tylko okołobrodawkowe cięcie i wtedy już na pewno będzie tak jak powinno ;)

Największy minus tej metody to oczywiście długiiiiiiiiiiiiiiiiiii! okres gojenia bo do 3 a nawet 6miesięcy, ale za to nie będę mieć tych nieszczęsnych blizn. Zdecydowanie polecam wszystkim spróbowanie bo cięcia zawsze można zrobić a nóż/widelec nie będą potrzebna - jak mam nadzieję w moim wypadku.

    Wyswietl więcej | Przejdź do tego tematu na forum | Komentarze 0 | Autor: 

 

Załączniki


14 Lipiec 2010
Specjalista chirurgi plastycznej.

Gabinet Chirurgii Plastycznej
ul. Merkuriusza Polskiego 23a
30-698 Kraków
tel. 012 636 64 36

wizyta konsultacyjna: 100 zł ( kwiecień 2010)
cena zabiegu: 9000 zł (styczeń 2011). Cena ta uwarunkowana jest wielkością balastu, jak również zależy od narkozy (anestezjolog to jakieś 800-1000zł).

Czas oczekiwania na konsultacje, jak i na sam zabieg jest stosunkowo krótki

Na wizycie konsultacyjnej doktor przeprowadza ogólny wywiad (od kiedy jesteś na testosteronie, waga, choroby). Oczywiście ogląda biust i od razu pokazuje jak by wyglądały cięcia. Pokazuje również zdjęcia z innych operacji - mówi jak jest i co może zrobić.
Dla tych przy kości - dobrze by było zrzucić trochę zbędnych kg.

Jeśli decydujesz się na dr Zawisza, umawiasz się z nim już na konsultacji, bądź po namyśle telefonicznie. Terminy oczekiwania na operację nie są długie, chyba że trafisz na czas urlopów letnich, masz trochę dużo kg lub czas brania testosteronu jest za krótki.

WSZYSTKIE OSOBY PRZEDSTAWIONE NA ZDJĘCIACH POOPERACYJNYCH SĄ UŻYTKOWNIKAMI NASZEGO FORUM. POTRZEBUJESZ WIĘCEJ INFORMACJI? ZAREJESTRUJ SIĘ NA FORUM I POROZMAWIAJ Z NIMI.
Więcej zdjęć w albumach na forum.


Matula (listopad 2003):

dr Artur Zawisz wykonuje również zabiegi z dziedziny chirurgii plastycznej zmniejszające blizny po operacji mastektomii wykonanej w innej klinice. Można telefonicznie umówić sie na wizytę wstępną /100zl – omówienie metody zabiegu, wyniku i terminu/. Koszt zabiegu /korekty/ 5800zl. W cenie zawarta jest ta sama gama usług. Terminy krótkie.

Drumbaster:
W klinice byłem już po 11:00 z moją dziewczyną. Czekaliśmy na poczekalni na dalsze instrukcje oglądając tv. Był mały poślizg w planowanych zabiegach.
Po godz 14:00 bardzo miła siostra zaprowadziła nas do sali, w której miałem leżeć po operacji.
Przebrałem się i miałem czekać na lekarza. Ok 14:30 przyszedł do mnie anestezjolog i zaprosił do gabinetu. Oczywiście jak przed każdą operacją przeprowadził ze mną wywiad, zapłaciłem i poszedłem do sali.
Godz. 15:45 przyszedł doktor i poprosił mnie do gabinetu. Zrobił 4-ry fotki, opłaciłem cały koszt i rozrysował na mojej klacie linie cieć. Poszedłem na sale operacyjną ( fajnie że można być operowanym w bokserkach i skarpetkach).
Ściągnąłem tylko koszule i położyłem sie na łożu operacyjnym. Bardzo miła pielęgniarka ubrana w te zielone habity podpieła mi w rękę wenflon. Przyszedł anestezjolog i zaczęli mi wpuszczać kolejne dawki narkozy (godz.16:20), ciśnienie podano mi w między czasie 120 na 80.
Zacząłem widzieć mroczki, po dwóch minutach odleciałem..........
Obudziłem się na salce pooperacyjnej, wszystko było ok, nawet nie bolało mnie nic ino miałem strasznie uszy przytkane. Po chwili leżenia podniosłem się z łóżka sam, widziała to pielęgniarka i podbiegła do mnie zdziwiona. Ubrała mi na bandaż opaskę uciskową. Poszedłem na swoją sale.
Po przyjściu na sale położyłem się i zasnąłem. Obudziłem się po jakiejś godzinie, gdy na sale przyprowadzono gościa po rekonstrukcji nosa. Pogadaliśmy trochę i na przemian zasypiali.
Rano obudziliśmy się już po 5:30, znów podebatowali po czym przyszła do nas pielęgniarka i wdała się w dalsze dyskusje. Oczywiście mój współdzielący pokój nie wiedział że jestem ts po mastektomii. Powiedziałem mu że miałem jakieś przerośnięte gruczoły usuwane. Samopoczucie bdb ino dalej te uszy miałem przytkane. Pielęgniarka przyszła opróżnić mi pojemniki z płynów "drenowych" (było ok więc wyjeła dreny), dała antybiotyk i powyciągała nam wenflony. Przyniosła śniadanie z czego ucieszyliśmy sie oboje, dzień głodówki dał popalić.
Ok 9:00 lekarz wziął mnie na sprawdzenie opatrunków - wszystko super opatrunek nie przeciekł w ogóle. Umówiliśmy się z lekarzem na zmianę opatrunku, wypisali mi L4 i wio do domu.
Ogólnie: atmosfera bardzo miła, pielęgniarki to naprawdę równe kobitki, doktor też miły.
Szkoda tylko że cena nie należy do niższych. Zawarte też są w niej wizyty kontrolne po operacji, ściągnięcia szwów i ewentualne poprawki (gwarancja na rok czasu). Jak wspomniałem wyżej wypisują L4 (ja miałem w symbolu choroby schorzenia stawu kolanowego).

kafel:
Na termin czekałem koło 2 tygodni może nawet krócej. Sam zabieg trwał 4 godz. Cięcie jest ok. 2-centymetrowej długości na granicy sutka ze skórą (od spodu), szwy – trudno to nazwać szwami; przeplata długą nitkę i nie robi pętelek, tak że po ściągnięciu nie ma śladu. Dreny wyjął mi na drugi dzień. Piersi miałem powiedzmy średnie.

Pielęgniarka jest całą noc, ale w ogóle jej nie wołałem, jak obudziłem się w nocy po zabiegu bez problemu sam wstałem, poszedlem do ubikacji. W ogóle mnie nie bolało, bylem bardzo zdziwiony bo wszyscy mnie tak straszyli, po 9 dniach prowadzilem już samochód, po 14 ściągnął mi szwy. Najbardzej z tego wszystkiego bolało odlepianie plastrów – depilacja, którymi byłem oblepiony żeby się to nie rozeszło.

Minął już prawie miesiąc, blizny nie ma żadnej!!!!!!!! Naprawdę nie ma śladu cięcia! Nie wiem jak to robi, łączy jakoś skórę tak że wygląda to naturalnie.
Masaże robi się gdy pojawią się pod skórą grudki, ja nie mam, więc masaży nie muszę mieć.
Za wizyty się nie płaci, jestem cały czas pod jego opieką, robi ci zdjęcia przed i po- możesz przed zabiegiem zobaczyć jak to wyglądało u innych. Jestem bardzo zadowolony, jak luki wypełnią się mięśniami nie będę miał śladu że jestem po jakimkolwiek zabiegu.
Z czystym sumieniem go polecam bo wie co robi i za co bierze pieniądze.

Matula:

Odwiedziliśmy z synem lekarza, o którym z ogromnym entuzjazmem pisał "kafel". Ani jednego słowa przesady w tym co napisał. Widzieliśmy zdjęcia po 3 przeprowadzanych przez tego lekarza operacjach mastektomii. Blizny 2-centymetrowe, umiejscowione na sutkach, maleńkie ślady po drenach, które mają zaniknąć po 2-3 miesiącach.

Pytałam dlaczego nie ogłasza się na stronach internetowych w związku z możliwością wykonania w Jego klinice tego typu zabiegów, szczerze odpowiedział, ze nie zdawał sobie sprawy z zapotrzebowania na tego typu zabiegi, nie znał rozmiarów tego problemu. Przyjmie każdego kto się zgłosi. Terminy b. krótkie, około 2 tygodni od zgłoszenia się. Wymaga wyroku sądu o zmianie płci ale można przed orzeczeniem sądowym wykonać zabieg. Należy podpisać u Niego oświadczenie o świadomości nieodwracalnych konsekwencji wynikających z rodzaju zabiegu – zainteresowany i rodzice podpisują. Wymagana jest zgoda seksuologa co do gotowości poddania się zabiegowi w oparciu o efekty leczenia hormonalnego. Bardzo miły, dyskretny, nie zadaje więcej pytań niż jest to konieczne.

Jeżeli będzie ktoś zainteresowany szczegółami z leczenia mego syna, proszę pisać na moją skrzynkę bessih_(at)_tlen.pl (w tytule maila proszę wpisać 2 magiczne literki: TS) lub zagadać do mnie na gg. 1196924. Gdybym była niedostępna, proszę zostawić wiadomość – odezwę się. Można pisać swobodnie i pytać o wszystko. Pragnę pomóc wszystkim Ts.k/m chociażby dobrym słowem i doświadczeniem zdobywanym wraz z moim synem.

Mizia, grudzień 2003 r.:

Opieka jest super, to nie jest szpital, jest jak w domu. Markusa super rozbudzili z narkozy. Gardło go nie bolało, jakby nie miał rurki w ustach (w Otwocku go bolało). Ważne jest dla mnie aby Markus czuł się dobrze, dlatego nie ważna była dla mnie kasa, zbieraliśmy na co innego.
W środę miał zabieg. Wygląda jakby na żadnym zabiegu nie był. A po Otwocku wyglądał jak śmierć. Jutro idzie do pracy (wtorek). Inny chirurg powiedział, że trzeba robić 2 korekty, czyli 2x pod skalpel.
Lekarz jest przesympatyczny, nie czujesz się przy nim skrępowany. Rzeczowy i konkretny. Widzisz zdjęcia przed i po. Pokazuje jak będą wyglądać cięcia, w którym miejscu – tylko pod brodawką. Powiedział, że nieważna jest wielkość piersi, cięcia są takie same.
Jestem zła, że wcześniej nie znaleźliśmy takiego chirurga, ale I etap miał robiony 11 lat temu.

Daniel, kwiecień 2005:

Po pierwszej konsultacji u doktora została mi wyznaczona data zabiegu na tydzień później. Z przyczyn losowych musiałem ją niestety przełożyć, lecz tylko o kolejny tydzień. Planowany zabieg był na godzinę 13. Po całonocnej podróży pociągiem i krótkim odpoczynku w hotelu, w którym się zatrzymałem pojechałem z moją dziewczyną do kliniki. Tam czekałem chwilę na moją kolej, bo przede mną zabieg miała dziewczynka. Około godziny 14 przyjął mnie lekarz do gabinetu i rozrysował linie, jak będą przebiegały cięcia na moim ciele. Później kazano mi się przebrać i chwilkę poczekać. W tym celu położyłem się już do łóżka i czekałem z niecierpliwością na zabieg.

O godzinie 15 przyszedł anestezjolog i już zostałem przygotowywany do zbliżającej się operacji. Kilka minut po 16 zostałem poproszony o udanie się na salę operacyjną. Kazano położyć mi się na łóżko (można być w bokserkach i skarpetkach), na nogi zostało położone coś białego i ciepłego. Założono mi welflon i pielęgniarka spytała, co sobie życzę na śniadanie. Można było prosić o to, na co tylko miało się ochotę. Ja poprosiłem o jajecznicę i zostało to spełnione. Lekarz wstrzyknął coś przez welflon i po chwili zasnąłem. Obudziłem się w moje urodziny jak już było po wszystkim. Bólu nie czułem, jedynym minusem były wymioty po narkozie. Gdy poprosiłem o coś do picia (po wszystkim silne pragnienie) pielęgniarka przyniosła mi herbatę. Spałem do rana, a obok mnie w tej samej sali obok na łóżku spała moja dziewczyna.

Następnego dnia zostałem wypisany ze szpitala i umówiony kolejnego dnia na ściągnięcie drenów. Podczas wyjmowania drenów nie odczuwałem bólu, jedyne co mnie bolało, to moment, gdy odrywano mi plaster. Lekarz jednak swoim sposobem bycia i humorem sprawił, że było to niemal nieodczuwalne. Dostałem nawet informacje dotyczące trzeciej operacji.

Po zdjęciu drenów zacząłem zwiedzać Kraków. Chodziłem 4-5 godzin nie odczuwając bólu, zupełnie jakbym nie miał operacji. Następnego dnia udałem się w dalszą podróż (pociąg około 300 km). Piątego dnia po operacji wróciłem do domu w pełni sił (pociąg ponad 400 km). Siódmego dnia prowadziłem samochód, jedynie ruchy kierownicą sprawiały lekki ból i środki znieczulające osłabiły zdolności koncentracji. Na dziewiąty dzień jestem umówiony na zdjęcie szwów. Jak dalej pójdzie - zobaczymy. Na dzień dzisiejszy po obejrzeniu efektów przez innego lekarza, stwierdził On, że wszystko jest bardzo ładnie zrobione, bardzo ładnie się goi i na tak krótki czas po zabiegu wszystko jest dobrze zabliźnione.

Co prawda zabieg nie należy do najtańszych, ale w końcu liczą się efekty, opieka lekarska i miła atmosfera.

Tomek, czerwiec 2005:
Jestem cztery dni po pierwszej operacji w Krakowie u dr ZAWISZA. Czuję się Super, nic nie boli, efekt widzę przez przezroczystą kamizelkę – czekam na zdjęcie szwów. DR Zawisz jest bardzo sympatyczny, miły i na pewno jest SPECJALISTĄ w tym co robi. Personel w Jego Klinice jest również Super, wszyscy bez wyjątku. Panie pielęgniarki to fajne, wesołe, miłe i uśmiechnięte kobiety. Nie napiszę nic nowego o operacji, ponieważ wszystko odbyło się podobnie jak u moich poprzedników.
POLECAM WSZYSTKIM KLINIKĘ DR ZAWISZA

akkarin, lipiec 2010
ogólnie polecam tego lekarza, jak poprzednicy pisali, zna się na tym co robi, zarówno on jak i cały personel jest sympatyczny, lekarz jest spokojny i cierpliwy...jedyne do czego mogę się przyczepić to rozmiar sutków bo jak dla mnie to są one niestety trochę za duże :/ ale może jestem przewrażliwiony..tym bardziej, że to jeszcze będzie się goić i zmieniać chociażby optycznie...

operację miałem 21 czerwca (poniedziałek), trwała 4,5 godziny, cięcia okołobrodawkowe, następnego dnia było wszytko ok więc zdjęto mi dreny i wypuszczono do domu, czekało mnie parę godzin podróży w czasie której szarpnąłem drzwi do samochodu, jak dotarłem do domu byłem opuchnięty (wydawało mi się to normalne choć tak nie było) w piątek miałem kontrolę i okazało się, że zrobił mi się (prawdopodobnie od tego szarpnięcia/podróży) krwiak, a że już parę dni minęło to trzeba go było usunąć chirurgicznie... popsułem wszystkim plany bo sala była nie przygotowana, pielęgniarki nie było a masa pacjentów była umówiona na konsultacje... byłem tam ok. 14 powiedziano mi, że zabieg będzie ok 18 ale jak się okazało, że potem mogę mieć problem z powrotem do domu (pociągi by mi uciekły) to lekarz poprzesuwał jakoś wizyty i od razu mnie wzięto..znieczulenie miejscowe-trwało ok 1 godziny po czym założono opatrunki, specjalny pas i wróciłem do domu...przez tego krwiaka musiałem potem parokrotnie jeździć na ściąganie płynów (KRWIAKI I PŁYNY SIĘ ZDARZAJĄ ALE NIE SĄ REGUŁĄ). Wczoraj- 12 lipca ściągnięto mi szwy, mimo upałów wszystko się b.ładnie goi, doktor powiedział, że gdyby nie ten krwiak to mój przypadek byłby przypadkiem niemalże idealnym :P

    Wyswietl więcej | Przejdź do tego tematu na forum | Komentarze 0 | Autor: 

 

Załączniki

















30 Grudzień 2009
dr n. med. Andrzej Sankowski - chirurg plastyk, osobiście nie operuje już od kilku lat, obecnie operacje przeprowadza dr n. med. Lubomir Lembas

Przyjmuje w Klinice Sankowski http://www.sankowski.com.pl/
Al. Jerozolimskie 101 m. 3
tel. (0-22) 622-08-08, 622-36-88
e-mail: info_(at)_sankowski.com.pl

500zł konsultacja (marzec 2017 r.)
Cena operacji jest zależna od wielkości piersi, zazwyczaj około 10-11 tysięcy (cena z marca 2017: 10620)

Do zabiegu 6 godzin na czczo. Wymagany ogólny dobry stan zdrowia.
Wymagane badania:
- grupa krwi
- morfologia
- układ krzepnięcia krwi
- OB
- glikemia
- jonogram
- EKG
- RTG klatki piersiowej

Arnold_a
Operacja wykonana w maju 2009, mastektomia, u Sanka, cena 8 000 zl, bagaż A lub AA (mniej-wiecej). Po operacji warto brać masaże z polem magnetycznym, codziennie lub co 2gi dzień, koszt 60-100 zł, 10 zabiegów wystarczy.

ofumotug
W tym miesiącu (grudzień 2009) miałem operacje i oto kilka faktów: primo - Sankowski osobiście nie operuje już od kilku lat!! Aley nadal przyjmuje i ma konsultacje których cena sięga 500zl! Standard i opiekę w klinice oceniam na celujący. Ja miałem bardzo duży balast. operował mnie dr Lembas i wg mnie zrobił to na najwyższym poziomie - bardzo jestem zadowolony i gorąco go polecam! Doktor jest przemiły i bardzo cierpliwy.
Oprócz podstawowych badan wymaga opinii potwierdzającej transseksualizm od seksuologa. Koszt wizyty 200zl, koszt operacji od 8-10 tys.

inferno
Operację miałem w poniedziałek 9 stycznia (2012r.). Pojechałem tam z mamą. Miałem być na godz. 16, byłem trochę wcześniej więc Lembas wziął mnie do swojego gabinetu i jeszcze raz wszystko omówił. Mama weszła ze mną, nie spodziewając się, że będzie mówił do mnie nowym imieniem:P Po rozmowie z nim przyszła anestezjolog, też bardzo fajna i na luzie. Następnie zaprowadzono mnie do pokoju, gdzie miałem leżeć z innym chłopakiem (on nic nie wiedział, że jestem ts, wszyscy zwracali się do mnie po męsku). Przebrałem się w firmowe ubranko i czekałem... Kolejność zabiegów jest od najkrótszego do najdłuższego, więc niestety musiałem czekać najdłużej i konałem z głodu :( Nie myślałem w ogóle o samej operacji, ani o tym jak będą mnie kroić, bo bym się za bardzo stresował. W międzyczasie przyszedł fizjoterapeuta Jacek i przykleił mi plastry na plecy, podobno przeciwbólowe :P Kazał mi też po operacji wykonywać 2 ćwiczenia - ruszanie stopami 50x i 5x wdech wydech brzuchem. Przyjechał też mój towarzysz z pokoju. Potem Lembas zabrał mnie znów do swojego gabinetu, zrobił kilka fotek i porysował mnie markerem. Ustaliłem z nim też wcześniej wielkość zmniejszonej już brodawki, początkowo chciał mi zrobić średnice 3cm, ale stwierdziłem, że myślę, że będą za duże i wynegocjowałem na 2,5cm co bardziej będzie odpowiadać wielkości mojego ciała, bo mam tylko 165cm. Kiedy doczekałem się w końcu swojej kolejności, była godz. 20.30... Także trochę wychodziłem z siebie od tego czekania :P Wzięła mnie anestezjolog, położyli mnie krzyżem na takim operacyjnym łóżku, wbili wenflon, podłączyli jakieś elektrody i czujnik pulsu (nie wiem jak to się fachowo nazywa). Zakręciło mi się w głowie, ale ostrzegała, że tak będzie bo pewnie coś w wenflon wstrzyknęła, wzięła mi nad twarz maskę... no i zasnąłem...

Potem pamiętam jak mówili do mnie i starali się mnie obudzić jak już byłem na swoim łóżku. Lembas zadzwonił do mojej mamy, że już po operacji, była godz. ok. 23.40. Ja nieprzytomnie powiedziałem jej, że wszystko dobrze, gadałem coś do tej anestezjolog, czemu ma inny czepek niż wszyscy (byłem wpółprzytomny), no i potem chyba zasnąłem. Nie wiem, o której się obudziłem, ale obudziła mnie dyżurna nocna pielęgniarka, dostałem wody, bo zaschło mi w gardle, chciało mi się lać, ale jak zaproponowała sikanie do basenu, to powiedziałem, że wytrzymam. Przez pół nocy tak spałem-niespałem, mrugałem oczami, ruszałem tymi stopami. Zmieniła mi kroplówkę na coś innego. O 6.00 poszedłem już z inną pielęgniarką do toalety, oczywiście z drenami (odkryłem je leżąc, że mam coś na brzuchu, a jak dotknąłem samych pojemników - ma się dwa - to wolałem trzymać łapki z daleka od nich, żeby nic nie zrobić). Pierwszy marsz do toalety był trudny, dziwnie mi się stąpało po ziemi. Po tej wędrówce chciałem jeść, dostałem szklankę soku, 2 kanapki, herbatę. Potem poszedłem spać. Obudziłem się ok. 10, też chciałem jeść, umyłem zęby, bo już nie mogłem wytrzymać :P Pochodziłem trochę i znów się położyłem. Przyszedł też fizjoterapeuta zrobić pole magnetyczne. Po 12 przyszedł Lembas, pytał jak tam się czuję, ale było dobrze. O 17 miałem zmienione opatrunki - najgorsze jest wyciąganie drenów :(, doktor pokazał mi w lusterku moją klatę i przykleili mi świeże plastry i opatrunek. O 17.20 wyszedłem już na busa do domu.

Na szczęście operacja przeszła pomyślnie bez żadnych komplikacji, przeszczep brodawek się udał, krwi z drenów nie było dużo, może 1/10 całych pojemników. Na zmianę opatrunków mam jechać w następny poniedziałek.

Ogólnie czuję się dobrze, nie chce mi się ciągle leżeć, to siadam, na podróż siostra mocniej ścisnęła mi ubranie uciskowe i w drodze to dobrze, żeby nic się nie ściągnęło, ale w nocy nie mogłem przez to spać, nad ranem mama mi rozluźniła, wziąłem tabletkę przeciwbólową i zasnąłem. Lembas mówił, że na blizny będę miał plastry silikonowe. Wypisał też receptę na jakieś leki, ale nie wiem co to, bo jeszcze mi mama nie wykupiła. Mam prowadzić sanatoryjny tryb życia, nie dźwigać, oszczędzać się przez miesiąc.

Lembas rozmawiał też z moją mamą o ts, wytłumaczył jej parę rzeczy. W ogóle stwierdziła, że bardzo dobrze wybrałem lekarza i klinikę, że bardzo dobra opieka, do każdego podchodzą indywidualnie, siostra jest na każde zawołanie, że Lembas jest bardzo kompetentnym lekarzem i zna się na rzeczy, że jest bardzo miły i otwarcie podchodzi do naszych operacji.

Płaciłem 7 tys, rozmiar początkowo 75B, na testo zrobiło się 85B, ale potem sam biust się zmniejszył, ale nie wiem już jaki to był rozmiar. Fotkę przed-po wstawię do albumu K/M jak przyśle mi Lembas. Aha, opłatę wstępną 750zł płaciłem jakiś czas temu, resztę zapłaciłem przelewem na miejscu, sekretarki udostępniły mi swój komputer.

Było super :) I zaje... uczucie mieć już tą płaską klatę. Gdybym miał robić to drugi raz, to bym się nie zastanawiał nad wyborem :) Polecam z całego serca :)

Kuba*
Właśnie wróciłem do domu po operacji u Lembasa :D jestem bardzo podekscytowany!
Miałem być o 14 i tak przyjechałem. Umieścili mnie w sali, dali piżamę. i kazali czekać na Lembasa. Wcześniej dali mi ręcznik i kazali mi się umyć. Lembas porobił zdjęcia, wszystko narysował. Jak wydawało mi się, że trochę jeden sutek za wysoko czy za nisko, to on wszystko poprawiał, mierzył jeszcze raz itd. Potem przyszedł do mnie anestezjolog. Wszystko omówił, jak będzie wyglądało zasypianie, co się może pojawić po obudzeniu, ile trwa narkoza (ok 10 min od operacji się zaczynasz budzić). Pytał o stan zdrowia. Ja oczywiście na nieszczęście się przeziębiłem kilka dni przed zabiegiem ale udało mi się to mniej więcej wyleczyć - został trochę zatkany nos i małe pokasływanie ale to nie stanowiło problemu. Potem chwile jeszcze posiedziałem z dziewczyną, przyszła pielęgniarka, szybkie siku i poszedłem na sale. Tam kazali się rozebrać z koszulki. Zmierzyli ciśnienie na lewej ręce, na prawej puls i wkładali wenflon. Do twarzy przyłożyli jakąś maskę. Przez chwilę myślałem, że nie ma bata, żeby mnie uśpili, bo nic się nie dzieje, nagle zaczęło mi drętwieć ciało, czułem jakbym zjeżdżał w dół ze stołu i zasnąłem. Przebudziłem się jak mnie przekładali ze stołu, wiem, że chciałem być super i pomóc się przełożyć, ale robiłem to za szybko, bo pamiętam jak mówili, żeby powoli. Cała rodzina już była jak się obudziłem, cały czas coś wszyscy mówili, szczerze to niewiele pamiętam. Wiem, że było już ciemno, ja chciałem pić, ale jeszcze nie mogłem. Nadal miałem kroplówkę i do mierzenia pulsu. Potem zdjęli mi to do pulsu, wszyscy poszli, a ja dostałem pić. Mówili, że będę senny i w ogóle, ale oczywiście nie chciało mi się spać. Na szczęście mają tam wifi i mogłem gadać z dziewczyną trochę. Poza tym był telewizor, więc też spoko. Pielęgniarka dała mi jogurt, potem zupę. Cały czas przychodziła, siedziała w pokoju obok. Niestety było za wcześnie na wstanie i sikanie normalne, więc musiałem to robić w basenie. Przyznam szczerze, że to strasznie dziwne uczucie, i musiałem się szczypać, żeby mieć pewność, że to nie sen i żebym się nie obsikał! :D W końcu zasnąłem, przebudziłem się ok 5 i myślałem, że to już czas wstawać, ale oczywiście jeszcze nie. Potem obudziłem się ok 8 i tak przeleżałem do 10. W międzyczasie zjadłem kurczaka z surówką i kanapki, dostaliśmy herbatkę. Potem przyszedł Lembas. Wyciągnął mi dreny. Nie boli to, ale jest bardzo dziwne i nie przyjemne uczucie. Wtedy też zobaczyłem swoją klatę :D i w lusterku i w odbiciu lampy. Okazało się, że miałem twardy towar i przez długie, ciągłe bandażowanie go (jakieś 4 lata), wgniotło mi się to do klatki! i mam żebra wgięte do środka! Poza tym mam tam cienką skórkę, i bali się by tego nie uszkodzić i obawiali się, że będzie mało użylniona. Ale wszystko było ok. Lembas powiedział, że to nie jest problem i jak pochodzę na siłowni i jak po pracuje nad tym to nic nie będzie widać - obecnie mam wgłębienia nad sutkami. Dostałem recepty, zalecenia itd. oraz zwolnienie na dwa tygodnie ze szkoły. Powiedział, że przez pierwszy tydzień mam nie chodzić, a w drugim to już moja wola. Zamierzam skorzystać z zwolnienia :) A z wfu dał mi na 3 miesiące - co jest dziwne, bo na siłownie mogę iść już za miesiąc :D
Jestem STRASZNIE zadowolony. jeszcze w nocy przed operacją, pojawił się strach, czy na pewno to dobra decyzja itd. i szczerze? TO BYŁA ******ŚCIE DOBRA DECYZJA :D jestem strasznie zadowolony, to jest taki piękny widok w lustrze....ahhh :D

Jak ktoś śpi w skarpetkach, albo chodzi w nich po domu - ogólnie marzną mu stopy, to radzę nie zdejmować skarpetek do operacji, bo potem ich nie założycie aż do wyjścia. Warto mieć ze sobą koszulę na powrót - wygodniej zawsze. Plus spodnie dresowe, albo takie których nie trzeba będzie zapinać.

Bardzo polecam całą klinikę i wszystko. Lembas oczywiście super, pielęgniarka też :D
Jestem zachwycony.

matthew
(operacja 2014)
Cena zabiegu w moim przypadku to niecałe 10 200 zł.

Konsultację miałem u doktora w szpitalu Luxmed na Puławskiej w Warszawie. Poszła szybko i sprawnie, Lembas mówił, że jestem na granicy metody okołobrodawkowej, ale ja wolałem mieć cięcia i przeszczep brodawki, więc od razu mu to powiedziałem. Termin operacji wyznaczono na jakieś 2 miesiące po konsultacji. Na trzy tygodnie przed operacją zrobiłem potrzebne badania krwi.

Dzień przed operacją potwierdzenie zabiegu i w drogę. Na miejscu byłem o 11, wypełniłem co miałem wypełnić w rejestracji, podpisałem umowę, zapłaciłem i już kilka minut później pielęgniarka zaprowadziła do pokoju na II piętrze. Pokój jednoosobowy tuż przy dyżurce pielęgniarek, telewizja, łazienka, łóżko – czyli górna półka. Kolejne wypełnianie papierków przyniesionych przez pielęgniarkę. Później przyniosła mi ubranko jednorazowe, sprawdziła jak się miewa owłosienie klaty (musiałem przyciąć takim specjalnym ich trymerem bo sam za słabo ogoliłem) i kazała się przebrać. Już w ubranku czekałem na rozwój wydarzeń. Przyszedł anestezjolog, pogadaliśmy o wynikach badań, zapytałem o co chciałem i na moje szczęście okazało się, że operacja odbędzie się szybciej. Byłem już wystarczająco długo na czczo więc wszyscy szczęśliwi. Jakieś 5 minut po anestezjologu przyszedł Lembas, porobił zdjęcia, porysował klatę i czekałem już jak mnie zaprowadzą na blok operacyjny.

Na salę operacyjną wszedłem o 12.15. Założyli mi wenflon, ciśnieniomierz i to na palec do mierzenia tętna. Ciśnienie miałem w normie, ale tętno mi szalało, bo taki byłem zdenerwowany niestety. Próbowałem się uspokoić, najlepiej działało jak zamykałem oczy, bo nie widziałem tych lamp, ale wciąż słyszałem uciążliwe pik-pik-pik za uszami. Przyszedł Lembas, ułożył mnie na stole, ręce unieruchomił. Już trzymałem oczy zamknięte, za chwile przyszedł anestezjolog, pielęgniarka mu powiedziała, że dała mi przed chwilą coś na uspokojenie – faktycznie działało, następne co pamiętam to maska na twarzy i polecenie żebym wziął oddech głęboki, po dwóch odleciałem.

Obudziłem się na pooperacyjnej, przysypiałem i budziłem się na przemian. Przyszedł Lembas, ubrali mnie w to ubranko pooperacyjne i już się trochę rozbudziłem jak wieźli mnie do mojej sali. Przywieźli mnie tam chwile po 17. Nie miałem żadnych większych problemów prócz tego , że mi troszkę niedobrze się zrobiło i bardziej mnie bolało, ale kroplówka załatwiła sprawę. Ogólnie pielęgniarki bardzo fajne, noc dobrze przespałem.

Nic nie jadłem do obiadu na drugi dzień bo nie miałem apetytu. Koło 12, dzień po operacji przyszedł Lembas i wyciągnął dreny. Obiad zjadłem przed 14 i pojechałem do domu. Nie brałem żadnych przeciwbólowych. Wszystko w miarę okej. Z dziury po lewym drenie zaczął po kilku dniach wypływać płyn surowiczy. Ale to normalne i już przestało. Byłem już na pierwszym ściągnięciu szwów byłem. Wszystko ładnie się goi, brodawki się przyjęły, z lewej mniejsze czucie niż z prawej strony i trochę siniaków ale tak to okej. Nic mnie nie boli, czasami przy ruchu ciągną mnie szwy z lewej strony, chyba wewnętrzne.

Aktualnie po trzech i pół tygodnia blizny goją się dobrze, przy brodawkach nie widać ich już tak bardzo. Blizny po cięciach są bardzo cienkie przy końcach (czyli bliżej pach) im bliżej środka klatki tym się rozszerzają ale nie strasznie,w najszerszym punkcie mają max 0.5 mm. Na dniach zacznę stosować plastry przeciw rozchodzeniu się blizn, bo strupki już poodpadały. Ruchomość rąk mam coraz większą, nie potrafię jednak jeszcze podnieść ich do góry wyprostowanych ale z dnia na dzień lepiej. Czuję wewnętrzne szwy przy gwałtowniejszych ruchach rękami w górę a tak to jak śpię na boku i za szybko się ruszę to się odzywają. Nie narzekam, bo wydaje i się, że dobrze się to goi.

    Wyswietl więcej | Przejdź do tego tematu na forum | Komentarze 0 | Autor: 

 

Załączniki










www.transseksualizm.pl 2016 (C)
Informacje zamieszczone na tej stronie zbierane były przez wiele lat od osób transseksualnych. Prawa autorskie do zdjęć opatrzonych logo strony i do WSZYSTKICH tekstów posiadają administratorzy portalu. Administracja (właściciele) zgadza się na wykorzystanie tych informacji tylko w pracach i artykułach naukowych i tylko na zasadach cytatu (niewielkie fragmenty z podaniem źródła). Nie wyrażamy zgody na jakiekolwiek kopiowanie i publikowanie zawartych na portalu zdjęć. W momencie zamieszczania naszej strony w Internecie (17 kwietnia 2001r) nie istniał żaden portal, który zawierałby podobne informacje. Kopiowanie naszych danych lub sposobu ich opracowania bez pisemnej zgody jest naruszeniem praw autorskich i podlega karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech (Art. 115 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Ta strona używa ciasteczek (cookies). Dowiedz się więcej


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group