Przyjmuje w INZPiRO
info tu:
http://www.psych(...)isci.php
Benjamin:
Prowadzi terapię psychologiczną, obiecuje opinię po kilku wizytach, testach itp. Wizyty się przeciągają, w końcu stwierdza, że to nie ts, chcąc dać rozpoznanie innego zaburzenia (wykluczającego leczenie i postępowanie sądowe).
Wyciąga kasę za wizyty, bo zorientował się, że na transseksualistach można zarobić.
I to nie jedyny taki przypadek z tym lekarzem.
Szkoda czasu i pieniędzy.
spider:
Ten pan mnie też oszukał i przez niego muszę zaczynać wszystko od początku. Do tego wziął kasę i nic. Przez kilka miesięcy upominałem sie o swoją opinię i zostawałem tylko odsyłany na następny termin. Nie wspomnę już że kilka razy jechałem gdzieś i czekałem jak słup, a on nie przyjeżdżał. Nawet nie dał znaku mając mój nr i mail. Kiedy do niego dzwoniłem nie odbierał telefonu, nie odpisywał na smsy ani na maile. Czekałem tak dobre kilka miesięcy i co chwile słyszałem tylko wykręty. Facet kłamie i to równo. Potrafi ściemniać jak nikt, opowiada takie bajki że głowa mała. Kiedy nie wytrzymałem i mu powiedziałem kilka miłych słów to zaczął mi grozić i zaczął wyzywać od gówniarzy i wariatów.
Testy jakie robi to on nawet ich sprawdzić nie umie. Np test z piramidkami, pytał się mnie co on ma wpisać za kolor bo on nie wie, a skąd ja mam wiedzieć. Przy teście na MMPI cały czas mnie poganiał żebym się pośpieszył. Nie wiem czy sprawdził, później widziałem kartkę, ale to nie było to co ja pisałem. Cały czas facet wymyśla nowe rzeczy i sam nie wywiązuje się z obietnic.
elske:
W ogole to cale INZPiRO to jakas porazka. Bylam u nich 5 stycznia 2008 po recepte (bo moja lekarka nie miala akurat wolnego terminu). Pani doktor (swiezo po studiach, albo jeszcze studentka), zgarnela ~150 zl i wypisala recepte z data 5 stycznia 2007. Oczywiscie zauwazylam to dopiero w aptece.
UWAGA: pojawiły się też pozytywne opinie o tym lekarzu.
Darek:
Chodze do niego regularnie na terapie. Pomogl mi bardzo, dzieki sesjom z nim nadal poprawia sie moj stan psychiczny i zdolnosc funkcjonowania w spoleczenstwie. Nie placi mi za reklame ;) Faktem jest, ze mialem glebsze problemy niz transseksualizm, i bez opieki terapeuty nie przestalbym zaprzeczac ich istnieniu.
Nie mam problemow z dodzwonieniem sie czy odpisywaniem na maile. Kiedy musi odwolac spotkanie, uprzedza - raz zdarzylo mu sie nie zadzwonic, kiedy nie mial dostepu do telefonu.
Rzucanie gowniarzami nie pasuje mi do niego, ale moze zdenerwowal sie i odpowiedzial w podobnym tonie, co rozmowca. Nie jest to typ najlepszego kumpla, tylko obserwatora z zewnatrz, z dystansem.
Wyswietl więcej
|
Przejdź do tego tematu na forum
|
Komentarze 0 | Autor: br>