Artykuł o powstawaniu i leczeniu blizn -
LINK
Cebula:
Banał :) Trochę w tym ludowej medycyny. Od razu zastrzegam, że sposób jest sprawdzony na małych powierzchniach i przy niezbyt głębokich bliznach (podziarany nadgarstek)
Bierzemy cebulę. Najlepiej ją rozkroić i wybrać duży/gruby i świeży liść ze środka, tak żeby się dało go rozkroić wzdłuż, albo zdjąć tą cienką błonkę, tak żeby miąższ był na wierzchu. Potem tą miąższową stroną przykładamy do blizny i pakujemy w opatrunek (plaster lub bandaż) na kilka godzin i tak przez kilka/kilkanaście dni. O ile sposób jest dobry na małe blizny, o tyle nie polecam na duże powierzchnie (np. klata to jednak za dużo) i w upale. Powód jest prosty - śmierdzi :) Mnie całkowicie zeszły blizny z nadgarstka więc coś w tym jest :)
Wyciąg z młodych listków brzozy:
Cebula ma takie właściwości, dlatego 70% kremów na blizny w swoim składzie ma cebulę pod chemiczną nazwą... (mam chemika w rodzinie). Mój ojciec jak był młody miał przeszczep skóry na łydce po wypadku, mu jego mama (to były 80 lata) smarowała zagojone już rany wyciągiem z młodych listków brzozy. Młode podobno mają jakiś miąższ, te liście trzeba ubić trochę, następnie przyłożyć do zagojonej blizny i trzymać kilka dni i powtarzać. Nie wiem, czy sposoby babuni się sprawdzają, nie próbowałem, bo mam jedynie na klacie, a tutaj to chyba za duże blizny na takie coś, ale napisałem.
Krem NO-SCAR
Kuba:
Mi na blizny chirurg polecił krem NO-SCAR. Drogi dosyć bo 67 zł za pudełko 50 ml ale nie trzeba tego nie wiadomo ile nakładać, wystarczy trochę po czym dobrze jest to wmasować w bliznę.
Ładnie zmniejsza, rozjaśnia i wygładza blizny, również na stwardniałą i przerośniętą tkankę blizn. Podobno jest bardzo dobry, już kupiłem i zacząłem właśnie stosować.
Przebadany alergologicznie. Dzięki obecności mikroelementów i aminokwasów przyśpiesza regenerację tkanki i nawilża naskórek, dlatego znosi uczucie napięcia i świądu.
Solanka:
Winter:
Tak naprawdę chcę polecić wszystkim świeżo operowanym nakaz mojego chirurga: codzienne 10-15 minutowe kąpiele w letniej (nie gorącej!) słonej wodzie. Jakieś dwa kilo soli na pół wanny. Bardzo dobrze to działa na gojenie się ran. Nic nie szczypie a sól wybija wszystkie bakterie. No i plus jest taki, że można się już 4 dni po zabiegu porządnie umyć :).
Po kąpieli trzeba oczywiście spłukać się normalną wodą, żeby sól zlazła ze skóry.
Polecam, bo po pierwszych operacjach strasznie się męczyłem z myciem, a zamoczenia rany powodowały u mnie tak zwane "ślimaczenie" i ogólne papranie. Słona woda nie stwarza takiego zagrożenia i dodatkowo z racji tego wybijania bakterii przyspiesza gojenie. I - co też ważne - nie sposób się na nią uczulić, jak na przykład na polseptol.
Betadyna (wodny roztwór jodyny):
Jerzy:
Ze sposobów na gojenie ran - doświadczenia po III - mój lekarz, który mnie wygajał polecał stosowanie wodnego roztworu jodyny tzw. Betadyny. Działa bakteriobójczo, przeciwgrzybiczo i pomaga usuwać źródła martwicy. Po zwykłej kąpieli bądź prysznicu należy zakładać opatrunki z betadyny. Goi sie ładnie i szybko :) do tego można brać doustnie witaminę C w postaci musującej w dawce 1000 mg na dobę bo działa dobrze przeciwwysiękowo - przetestowane więc polecam.
Szare mydło:
Drumbaster:
Moje doświadczenie w kwestii leczenia ran pooperacyjnych...
podczas kąpieli namaczać ranę wodą z szarym mydłem. Ewentualnie po paru dniach podczas kąpieli, smarować nim okolice/samą ranę.
Skuteczne, rana ładnie się goi i zabliźnia (z tego co pamiętam to w ogóle nie piecze).
Standardowe i tanie maści na blizny to:
1. Cepan
Ja od miesiąca stosuję maść CEPAN, smaruję się 4 razy dziennie, jak napisane jest na opakowaniu. Maść ta dostała nagrodę w 2003 roku. Stosuję ją regularnie i widać efekty, blizny koloru czerwonego zaczynają blednąć, a w niektórych miejscach zanikają w ogóle blizny. Maść stosuje się od kilku tygodni do kilku miesięcy, zależy od wielkości blizny i wieku. Polecam i spróbujcie. Ta maść kosztuje ok 18 zł, mogą być różnice groszowe między aptekami. Maść ma 35 g. Maść polecił mi mój chirurg plastyk.
2. Contractubex
Żel zawiera substancje czynne: heparynę, ekstrakt płynny z cebuli i alanotoinę. Stymuluje gojenie się rany i przeciwdziała niefizjologicznemu tworzeniu się blizny. Wskazaniem do stosowania są: blizny ograniczające ruch, blizny powiększone (hipertroficzne, obrzmiałe, o kształcie bliznowca), nieestetyczne blizny pooperacyjne.
Stosować po całkowitym wyleczeniu się ran. Leczenie najlepiej zacząć zaraz po pojawieniu się blizny.
Podczas leczenia świeżych blizn należy unikać niskich temperatur, promieniowania UV oraz zbyt silnego wcierania i podrażnień mechanicznych.
Żel wcierać kilka razy na dobę aż do całkowitego wchłonięcia. W przypadku blizn stwardniałych i zadawnionych można założyć na noc opatrunek z żelem.
Kuracja trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy, w zależności od wielkości blizn lub istnienia przykurczu.
Częstym skutkiem ubocznym przy stosowaniu tego żelu, jest uporczywe swędzenie skóry. Rzadziej występują uczulenia. Dlatego smarując unikaj dotykania skóry.
Cena:
50g - ok 56zł
20g - ok 32zł
opinia drumbastera o contratubexie:
Zacząłem stosować ten żel jakieś półtora tygodnia temu i mimo uporczywego swędzenia, widzę lekką poprawę z wyglądzie blizn (były wypukłe i grube). Delikatnie wyblakły i już czuje że zaczynają sie powoli wygładzać.
Mimo tego żel ten polecam tylko wytrwałym (jeśli odczuwasz jego skutki uboczne).
3. Tointex - ok. 7 zł
Otóż miałem kilkuletnią bliznę po pewnym zabiegu. Zasadniczo nie przeszkadzała mi bardzo, więc długo w ogóle nie zwracałem na nią uwagi, ale kilka tygodni temu postanowiłem coś zrobić. W sumie to ta blizna ma około 4 lat... miałem kupić CEPAN, ale znajoma farmaceutka poleciła mi jeszcze tańszą maść - Tointex. Kosztowała 7 zł. Trzeba smarować dwa razy dziennie, a większe i starsze blizny lepiej zakleić opatrunkiem, ale ja się tych zaleceń trzymałem może ze trzy dni, bo mam potworną sklerozę :D a potem raz na dzień, albo nawet rzadziej :) ostatnio w ogóle nie smarowałem, ale zauważyłem że blizna pojaśniała i to wyraźnie, zostało tylko kilka małych ciemniejszych plamek. Dodam tylko, że tą bliznę miałem po zabiegu chirurgicznym na nodze (stąd moje wątpliwości, czy na klacie rezultaty byłyby podobne) i po zakażeniu szpitalnym... początkowo ciekawie nie wyglądała...
Przepis na krem wybielający na blizny i plamy potrądzikowe, z dodatkiem Tointexu:
* Citrosept – 3-4 krople
* Tointex krem – pół tubki
* Krem Nivea – pół opakowania 50 g
* Tormentiol – 2 łyżeczki
* Olejek Geranium lub cytrynowy – 5 kropli
* Vitamina A w kroplach – 1 ml
* Maść nagietkowa – 2 łyżeczki
Składniki bardzo dokładnie wymieszać, skórę smarować 1-2 razy dziennie.
Przepis pochodzi ze strony -
LINK
Nowością w leczeniu blizn są żele i opatrunki silikonowe, np. żel Dermatix (tubka 15 g kosztuje 178 zł, starcza na ok. miesiąc):
Tak wiec co do blizn stosuje dermatix już 3 miesiące, co mogę powiedzieć, blizny naprawdę schodzą, ale schodzą strasznie powoli. co prawda jest widoczna różnica pomiędzy tym co było kiedyś a teraz, ale to wciąż nie jest do końca wybielona skora. Prócz stosowania dermatixu zażywam duże ilości witaminy E, to także pomaga na skore.
Maść jest konsystencji płynnego żelu przezroczystego należy nakładać bardzo malutka (cieniutka) warstwę. Maść dermatix bardzo szybko działa na blizny takie jak od oparzenia na przykład jak jest widoczna blizna na skórze ale nie jest ona koloru czerwonego/bordo. Ja mam blizny keloidowe czyli takie czerwonawe i one bardzo powoli schodzą właśnie, te mniejsze białe blizny całkiem pozytywnie zanikają, znacznie szybciej aniżeli keloidy.
Zapomniałem napisać, ze jeśli ktoś pójdzie do apteki i powiedzą mu, ze takiej maści nie ma to proszę powiedzieć by zadzwonili do hurtowni, ja przynajmniej miałem tak u siebie. W żadnej aptece w całym mieście nie mieli tego. dopiero jedna apteka sprowadzała ta maść specjalnie dla mnie.
Elektroliza:
Jak byłam bodajże trzy lata temu na elektrolizie w Krakowie na Krótkiej kolo małego Kleparza to lekarka mówiła mi, ze za pomocą elektrolizy można usunąć również blizny. Chciałam usunąć bliznę z ramienia. Powiedziała, ze da sie, ale blizna jest mała i szkoda pieniędzy ;P usunęła mi kawałek brzydkiego tatuaża wtedy... nie wiem - może da sie w ten sposób również zmniejszyć lub usunąć blizny po zabiegach – myślę, ze warto sie dowiedzieć bo pewnie dużo taniej niż laserem...
Można usuwać też laserem, metodą dermabrazji – cena zabiegu ok. 700 zł.
Więcej informacji:
* chir-plast.com.pl
* ResMedica
* jednak dr Sankowski pisze, że dermabrazję stosuje tylko na twarzy.
A może tatuaż?
Winter:
- Zanim zrobisz tatuaż zrób wszystko co można by zminimalizować swoje blizny, może jednak się uda.
- Z tatuowaniem blizn trzeba zaczekać do całkowitego ich wygojenia. Najlepiej ze dwa lata od zabiegu.
- Jeśli dalej masz wielkie szramy to: 100 razy przemyśl wzór jaki chcesz mieć na ciele.
- Wybierz bardzo dobre studio tatuażu, nie żałuj pieniędzy - efekt będzie na całe życie - popytaj wśród znajomych i znajomych znajomych, obejrzyj dokładnie zdjęcia prac wykonywanych w studio, przyjdź nie raz a kilka razy, zobacz jak przestrzegana jest higiena itp.
- Dokładnie omów wzór z wykonawcą, dopytaj się dokładnie o jego sugestie, często jest tak, że wzór, który wybieramy będzie zupełnie inaczej wyglądał na ciele niż na papierze, tatuator musi wiedzieć jak. Trzeba pamiętać, że na bliznach skóra zachowuje się inaczej zarówno jeśli chodzi o ból, jak i o przyjmowanie barwnika. Trzeba znaleźć kogoś, kto wie jak tatuować blizny, żeby się potem rysunek nie rozlał albo krzywo wygoił.
- IDŹ NA CAŁOŚĆ - maleńkie wzorki typu kreski na bliznach będą wyglądały idiotycznie, albo jak biustonosz, musisz zrobić duży wzór żeby to on rzucał się w oczy a nie ukryte blizny.
- Ból jest kwestią indywidualną, ale klatka i żebra to szczególnie wrażliwe miejsca - nastaw się, że będzie fajnie...
- Niektóre barwniki blakną na słońcu i z biegiem czasu, dopytaj które i wybierz inne. Blaknie na przykład czarny i niebieski. Czerwony nie.
- Chcesz mieć całkowitą pewność, że trafisz w ręce absolutnych profesjonalistów, a twój tatuaż będzie prawdziwym dziełem sztuki idź tu:
http://www.tattoo.com.pl/
Gojenie tatuażu:
Najpierw trzeba siedzieć 12 godzin owiniętym folią i nasmarowanym wazeliną. Oczywiście nie w całości tylko tam gdzie tatuaż Potem trzeba go myć kilka razy dziennie i smarować maścią na oparzenia. Nie wystawiać na słońce, nie moczyć długo w wodzie, uważać, żeby nie złapać jakiejś ogólnej infekcji typu przeziębienie bo wtedy wszystko puchnie i można kota dostać, uważać żeby nie zdrapać strupów i tak dalej. W studio dostaje się dokładną instrukcję obsługi. Nie pamiętam ile się goi. W zależności od wielkości tak coś koło 2 tygodni do 3.
Wyswietl więcej
|
Przejdź do tego tematu na forum
|
Komentarze 0 | Autor: br>