Operacje wytworzenia penisa można wykonać najwcześniej po kilku miesiącach od II. Nie jest ona, jak II, konieczna dla naszego zdrowia – chyba, że psychicznego :-).
Penis wytworzony u osoby TS:
- często jest lepiej lub gorzej wykonaną imitacją naturalnego członka
- może, ale nie musi służyć do oddawania moczu
- lepiej lub gorzej sprawuje się podczas stosunku
- nie służy do płodzenia dzieci ;-), tego oczywiście nie możemy
Naturalny mężczyzna w penisie ma dwa ciała jamiste, które podczas erekcji wypełniają się krwią. W ten sposób penis sztywnieje. Nasze ciało nie ma narządów, które mogłyby owe ciała jamiste zastąpić. Na podobnej zasadzie działa łechtaczka i jest ona wykorzystywana w jednej z metod odtworzenia penisa. Pozostałe metody bazują na pomysłowości chirurgów. Prowadzone są badania nad wytworzeniem sztucznych ciał jamistych. Jak do tej pory w powijakach.
Jak wygląda penis?
Bardzo róznie w zależności od metody.
Przykład:
http://www.osel.(...)nek=1048
Więcej informacji w dziale III operacja i na forum.
Metod wytwarzania penisa jest kilka. Najpopularniejsze trzy to:
- metoda "płata bocznego" lub brzusznego, zwana też czasami na stronie lub forum metodą bilelckiego
- metoda mikrochirurgiczna
- metoda metoidioplastyczna
Nie są one jednolite, każda ma swoje małe "podmetody". Wszelkich dodatkowych danych szukaj w dziale
III OPERACJA
Nie robi się przeszczepów od zmarłych z tego względu, że organizm odrzuca przeszczep, albo już na stole operacyjnym, albo stopniowo po operacji. Ludzie z przeszczepionymi innymi narządami muszą ciągle przyjmować silne leki opóźniające odrzucenie przeszczepu. Te osoby nie żyją długo, właśnie z powodu leków opóźniających odrzucanie przeszczepu, i po przeszczepie często trafiają do szpitala. Dlatego przeszczep organu to ostateczność, i przeszczepia się wyłącznie organy niezbędne do życia (np. serce, nerki). Mniejsze ryzyko odrzucenia przeszczepu jest przy autotransplantacjach, niemniej także zdarza się, że przyszyty penis odpada. W 2007 roku dokonano pierwszego udanego przeszczepu penisa. Nie u osoby TS, tylko u genetycznego mężczyzny, który swoje prącie w jakiś sposób utracił. Przeszczep się przyjął, jednak po jakimś czasie trzeba było go amputować. Do publicznej informacji podano, iż nowy organ nie został psychicznie zaakceptowany przez pacjenta i jego żonę. Prawdopodobnie jednak chodziło o odrzucenie przeszczepu przez organizm.
Wyswietl więcej
|
Przejdź do tego tematu na forum
|
Komentarze 0 | Autor: br>